Nietypowa restauracja, która przenosi w klimat Himalajów dzięki autentycznej kuchni tybetańskiej. W menu znajdziecie ręcznie lepione pierożki momo (na parze lub smażone), aromatyczne zupy, curry, warzywne albo mięsne dania, a także ryż, makarony i tradycyjne chleby — wszystko przygotowywane wg receptur inspirowanych Tybetem, Nepalem i regionem himalajskim.
Lokal oferuje szerokie opcje — od wersji wegetariańskich i wegańskich po dania z kurczakiem lub wołowiną; osoby na diecie bezglutenowej także znajdą coś dla siebie.
Wnętrze jest skromne, ale przytulne — z tybetańskimi akcentami i spokojną atmosferą, co sprzyja zarówno kameralnej kolacji, jak i szybkiemu posiłkowi z przyjaciółmi.
Tashi Momo to idealne miejsce na kulinarną podróż — jeśli szukacie czegoś innego niż klasyczne restauracje w Poznaniu, z autentycznym smakiem i spokojnym klimatem.
W Tashi Momo byliśmy przede wszystkim z ciekawości i chcieliśmy spróbować coś czego jeszcze nigdy nie jedliśmy. Zdecydowaliśmy się na zupę, makaron i pierożki żeby spróbować różnych opcji. Obsługa była bardzo miła i pomocna, Pani doradziła nam co wybrać. Zupa była bardzo treściwa, ciekawe mięso i pyszne łazanki, ale ilość przypraw stłumiła smak dodatków. Wybraliśmy pierożki z serem i szpinakiem, koziną oraz ciecierzycą i sezamem. Wszystkie były dobre i jest to pozycja która smakowała nam najbardziej z tych, które wybraliśmy, ale biorąc pod uwagę rozmiar pierożków cena jest dość wysoka. Widziałam na zdjęciach, że makaron innych klientów posiadał obwódkę z sosu balsamicznego i sezamu, nasz tego nie miał. Porcja makaronu była w przeciwieństwie do pierożków bardzo duża, wybrałam opcję z dodatkiem wołowiny, ale tak jak w przypadku zupy przyprawy przytłumiły smak mięsa, warzyw i makaronu. Nie dałam rady jej zjeść i wzięliśmy jeszcze conajmniej połowę do domu.
Bardzo podobał nam się wystrój lokalu, muzyka i atmosfera, miejsce jest bardzo przytulne i klimatyczne. Przyjemnie spędziliśmy tam czas, jednak jedzenie to kompletnie nie nasze smaki. Mimo wszystko uważam, że warto osobiście spróbować.
Weronika
miesiąc temu
★★★★★
Tak smaczne i autentyczne jedzenie, że można się poczuć jak w Tybecie ❤️ Zupa rozgrzewająca świetna i ostra. Bułeczki na parze aksamitne, mięso soczyste, eksplozja smaków i aromatu! Menu nie jest duże i bardzo dobrze, bo łatwo wybrać danie dla siebie:) Pani kelnerka bardzo miła i pomocna. Zrobiła nam mieszankę ziół w ogromnym dzbanku które sączyłyśmy cały wieczór. Miejsce w świetnej lokalizacji, na ulicy w mnóstwem restauracji, bardzo spokojnej i klimatycznej.
A. Z.
2 tygodnie temu
★★★★★
Byłam w tym miejscu 2 razy i obydwa razy byłam zadowolona! Jedzenie dobre, ciekawie podane i smakowo przenosi gości do Nepalu-Tybetu. Obsługa baaardzo sympatyczna, ogólnie proste, ale klimatyczne miejsce. Zdecydowanie polecam :)
Piotr Niemczuk
5 miesięcy temu
★★★★★
GORĄCO POLECAM TO MIEJSCE
Jeśli byliście już w wielu restauracjach w Poznaniu i szukacie czegoś nowego to musicie tu przyjść.
Wspaniałe miejsce, wspaniała atmosfera, a co najważniejsze przepyszne jedzenie. Takich smaków nigdzie na świecie nie spotkałem (może powinienem szukać w Tybecie😉). W restauracji jest domowa i przyjemna atmosfera. Była okazja porozmawiać z właścicielką i opowiedziała o daniach i historii lokalu. Wraz z drugą przemiłą pracowniczka doradziły nam w wyborze dań i był to strzał w dziesiątkę. Polecam w szeczoglnosci pierożki do przetestowania w różnych smakach (indyk i szpinak z serem to totalne mistrzostwo!!). Spróbowaliśmy również pyz i makaronu po tybetańsku. Makaron świetne danie, mimo że w stylu meksykańskim to ma swój unikatowy i przyciągający smak. Uwaga przy wyborze pyz, bo danie pachnie i smakuje jak piernik. Tylko słony piernik z warzywami, mięsem i dwoma puszystymi pyzkami. Jeśli ktoś lubi poznawać smaki to MUSI to spróbować, bo nigdzie nie znajdzie czegoś tak wyjątkowo zaskakującego, a za razem pysznego.