Modra kuchnia

Zamknięte
Zamknięte

Opis

Kameralna restauracja na Jeżycach, w której klasyczna kuchnia polska spotyka się z nowoczesną interpretacją i świeżymi, sezonowymi składnikami.

W menu znajdziecie tradycyjne dania — pierogi, mięsa, ryby, domowe zupy. Specjalnością jest kaczka z modrą kapustą i pyzami albo dania inspirowane regionalną tradycją, ale z nowoczesnym twistem.

Wnętrze Modrej jest przytulne i stylowe — dominują drewniane meble, stonowane kolory (nawiązujące do „modrej kapusty”, od której pochodzi nazwa lokalu) oraz ciepła atmosfera, co czyni ją idealną na spokojny obiad, kolację z bliskimi lub rodzinne spotkanie.

Goście chwalą restaurację za starannie przygotowaną kuchnię, przystępne ceny i przyjazną obsługę — dużo tu miejsca na komfort, smak i spokój.
Adres
Mickiewicza 18/2
Godziny otwarcia
  • Poniedziałek Zamknięte
  • Wtorek 13:00–22:00
  • Środa 13:00–22:00
  • Czwartek 13:00–22:00
  • Piątek 13:00–22:00
  • Sobota 13:00–22:00
  • Niedziela 13:00–20:00
Ocena
4.7 / 5
1988 opinii

Źródło: Opinie Google

Łukasz Grabowski
3 miesiące temu
★★★★★
Jest to "must go" dla każdego, kto lubi regionalną kuchnię. Specjalność tego miejsca, czyli szarpana kaczka podana w wielkiej pyzie na modrej kapuście w sosie - po prostu sztos. Desery mają również obłędne i nie wiem do końca, czy lepszy był pomarańczowy creme brulee, czy ich deser "spod lady" (dzisiaj były to owoce pod kruszonką). Oba desery to istna petarda. Kawa podana do deserów również była bardzo dobra. I mimo, że carpaccio wołowe podane na przystawkę było ewidentnie przesolone (kucharz chyba zakochany), to ogólnie z czystym sumieniem mogę polecić ten lokal. Idźcie, bo naprawdę warto!!!
Grzegorz
4 miesiące temu
★★★★★
tl;dr - super odkrycie, wyśmienite jedzenie

Modra na mojej liście „Do odwiedzenia” znajdowała się od lat. Z jakiegoś powodu nigdy nie mialem okazji odwiedzić. No i teraz żałuję, bo to moje wielkie odkrycie ostatnich kulinarnych wycieczek.

Załapałem się na menu lipcowe. Zacząłem od przystawki - sałatki z soloną piersią kaczki i prażonymi pistacjami. Prócz tytułowych, w sałatce znalazły się też między innymi maliny, czy porzeczki. No i wow, świetne połączenie (widoczne na zdjęciu). Wytrawne smaki przełamane słodyczą świetnie dodają głębi temu daniu. To, co idealnie je dopełniło, to crunch z kaczych skórek - chyba najprzyjemniejszy element tej pozycji. Absolutnie mocna pozycja, która zapala apetyt na to, co może nadejść później. Chociaż przyznam, że pistacji nie czułem jakoś bardzo, ale w ogóle mi to nie przeszkadza.

Side note: Miałem też okazję spróbować blina z sałatką z marynowanymi rakami. Również bardzo mi smakowało!

Następnie przyszła pora na danie główne - szarpaną kaczkę w pyzie i wiśniach. Danie było prawie idealne. Solidna porcja, świetne (zresztą - klasyczne!) połączenie kaczki i wiśni. No i powrót wspomnianego wcześniej crunchu. Czego brakowało? Jak na mój gust: wolałbym kapustę w innej formie, tj. podaną obok. Wszystko upakowane do pyzy, otoczone sosem prezentowało się naprawdę świetnie (co zresztą można zobaczyć na zdjęciu), ale chyba wolę mieć możliwość dozowania (lol) kapusty samodzielnie bez dekonstrukcji całej kompozycji. No ale to szczegół, bo ogólnie to nie mam nic do zarzucenia temu daniu.

Pora na deser. Postawiliśmy na pomarańczowe creme brule. Generalnie nie jestem fanem tego deseru, ale jeszcze mniej lubię bezy, które były alternatywą w tym menu. No i jak dobrze, że to zrobiłem! Totalnie pozytywne zaskoczenie. Idealnie opalone, perfekcyjnie słodkie (nie za słodkie!) i doskonale kremowe. Świetne dopełnienie wizyty.

Jeśli chodzi o minusy, czy raczej uwagi, to mam dwie. Pierwsze zastrzeżenie to liczba napojów. Na plus na pewno wybór wina, choć nie mieliśmy na nie ochoty, więc sporo opcji odpadło. Wybraliśmy spritzer w wersji alkoholowej. Był bardzo dobry, ale nie było za bardzo do niego alternatyw (biorąc pod uwagę opcje alkoholowe). Dobrze byłoby mieć z czego wybierać, jeśli chodzi o alternatywne pozycje z procentem (drinki).

Druga kwestia, trochę niezręczna i dotyczy komfortu. O ile była obsługa poprawna, tak trochę momentami czuliśmy się niezaopiekowani. Wieczór był bardzo gorący, klimatyzacja na sali była wyłączona. Poprosiliśmy i została oczywiście włączona na naszą prośbę, ale uważam, że to powinien być standard w takie dni! Generalnie sprowadzam to do tematu zaopiekowania się gośćmi i dbania o komfort. Nikt nas też nie zapytał o deser (który chcieliśmy zamówić) - musieliśmy sami prosić o kartę, a później się przypominać, bo osoba kelnerska zapomniała jej przynieść. Oczywiście to są drobne potyczki i jestem absolutnie świadom, że to się zdarza. Po prostu widzę tutaj trochę miejsc do poprawy.

Podsumowując - bardzo udana wizyta, zdecydowanie będę wracał!
Kalina Klimenko
3 tygodnie temu
★★★★★
Nieziemsko pyszne jedzenie! Polska kuchnia w najlepszej jak dotąd odsłonie w Poznaniu. Śledź na blinie jako przystawka to najlepszy śledź w moim życiu. Pyza z boczniakiem i sosem wiśniowym 10/10, każdy deser był przepyszny, wszystko w punkt. Na pewno wrócimy!
Bartosz Bała
3 miesiące temu
★★★★★
Odwiedziliśmy to miejsce z pustymi brzuchami wczesnym popołudniem. Z uwagi na fantastyczną pogodę zdecydowaliśmy zająć miejsca przed lokalem. Poza wąskimi stolikami wszystko gra, trochę zieleni, podwieszane lampki, jest gdzie się schować przed ponad 30-to stopniowym upałem - fajnie. Na obsługę nie musieliśmy długo czekać, sympatyczna Pani zebrała od nas zamówienie. Po chwili rozmów dostaliśmy czekadełko w formie chleba drożdżowego z kminkiem, do tego oliwa. Dla mnie - bomba! Dla mojej partnerki mniej, z racji kminku :) świeżutki, pulchny z delikatnie chrupiącą skórką nasączoną oliwą.
Na przystawkę dostaliśmy Carpaccio wołowe - no tutaj jak dla mnie średnio. Poza oliwą lubczykową i gruboziarnistym pieprzem nie czuć było zupełnie nic. Pieprzu było na tyle dużo, że nie obeszło się bez kolejnej butelki wody 😅 niemniej jednak całość wraz z zieleniną zgrywała się dość dobrze i dało się to zjeść. Jako dania główne dostaliśmy kaczkę w pyzie z żurawiną i prażonymi migdałami oraz zraz wołowy w placku ziemniaczanym. No tutaj to istna harmonia smaku! Oba dania były idealnie wyważone smakowo, dodatki współgrały idealnie, a mięsa zrobione perfekcyjnie. Coś niesamowitego! Mimo, że wizualnie dania wydają się dość małe, ich gramaturę czuć w żołądkach, bo na deser się nie zdecydowaliśmy :) skromny lokal z nieskromnym żarciem, serdecznie polecam!

Inne otwarte teraz:

Yattai sushi
Yattai sushi
Otwarte

Szamarzewskiego 13/15

Zobacz
Thanh Ha
Thanh Ha
Otwarte

Szamarzewskiego 11

Zobacz
Porównaj czynsze mieszkań w Polsce. Znajdź informacje o opłatach najmu, kosztach administracyjnych i funduszach remontowych dla różnych miast i ulic. Zoptymalizuj swój czynsz